A ty którym Januszem boksu jesteś? słów kilka o Narodowej Gali

A ty którym Januszem boksu jesteś? słów kilka o Narodowej Gali

25 maja na Stadionie Narodowym odbędzie się gala boksu, która jak się okazuje będzie jedną z największych tego typu imprez w Polsce. Podczas Narodowej Gali Boksu wystąpią prawie wszyscy czołowi pięściarze w naszym kraju

„Janusz”– niedzielny kibic boksu. Na forach i w komentarzach fachowiec w dziedzinie boksu, wyznający zasadę pt. „nie znam się to się wypowiem”. Idealny matchmaker. Znawca techniki bokserskiej.

Od momentu ogłoszenia gali po dziś dzień na temat tego projektu można przeczytać wiele opinii oraz komentarzy.

Największą uwagę „Januszy” przykuwa oczywiście zestawienia jakie odbędą się na PGE Narodowym.

Mariusz Wach vs Eric Molina. Walka wieczoru, kategoria ciężka. Przeciwnikiem Mariusza Wacha będzie Eric Molina, który polskim kibicom znany jest z wygranej przed czasem z Tomaszem Adamkiem. Walka dla obu zawodników może okazać się furtką do większych pojedynków. Starcie Wacha można odebrać niejako pojedynek korespondencyjny z Tomaszem Adamkiem. Wygrana lub przegrana Mariusza Wacha odpowie nam wszystkim na pytanie w jakim miejscu znajduje się w kategorii ciężkiej popularny Wiking.

Komentarz Janusza: Słaba i nudna walka. Prawdopodobnie potrwa pełen dystans. Jeden jak i drugi są wolni jak „flaki w oleju”, zresztą miał być przecież Tyson?! Ja za przeciwnika wybrałbym kogoś innego, ale jak sobie chcecie.

Jesteśmy pewni, że ktokolwiek byłby przeciwnikiem to i tak „Janusz” miał by swoje „ale”. Bo za słaby bo za silny, za stary, za młody, przereklamowany, nieznany.

Izu Ugonoh vs Fred Kassi. Kolejne ciekawe zestawienie. „Wielki Fred” dobrze znany jest polskim kibicom z ostatniej walki z Tomaszem Adamkiem, która odbyła się na gali z cyklu Polsat Boxing Night. Znakiem rozpoznawczym zawodnika pochodzącego z Kamerunu jest niewygodny styl walki, o czym dobitnie mógł się przekonać Tomasz Adamek oraz Chris Arreola. Idealny przeciwnik na powrót, który na pewno zawiesi wysoko poprzeczkę.

Komentarz Janusza: To ma być rywal? Przecież Ugonoh jest rzekomo kreowany na gwiazdę polskiej kategorii ciężkiej. W mojej opinii powinien walczyć od razu z Wilderem a nie tam jakimś kotletem odgrzewanym.

Artur Szpilka vs Dominick Guinn. Dla powracającego na ring Artura Szpilki, który jest po dwóch przegranych przed czasem idealny kandydat na tzw. „przetarcie”. Dominick Guinn znany jest przede wszystkim z tego, że nigdy nie leżał na deskach. Taki przeciwnik wydaje się idealny do tego aby Artur przeboksował pełen dystans i w końcu złapał rytm startowy. Przeciwnik Szpilki na zawodowych ringach radził sobie różnie. Walczył z czołowymi zawodnikami wagi ciężkiej. W czerwcu 2003 roku Dominick Guinn pokonał w 7 rundzie, przez techniczny nokaut, Michaela Granta. W swojej karierze przegrywał między innymi z Kubratem Pulevem, Hughie Furym czy Tomaszem Adamkiem.

Komentarz Janusza: Szpilka ten fraj..r przeca on nie umia boksować. Sam bym go zrobił. Taki przeciwnik dla naszego Gita, ja cię prosza…

Podsumowanie: Oczywiście artykuł ma charakter humorystyczny i w zamierzeniu nie miał nikogo obrażać. Jednak przykre jest to, że dla wielu takie komentarze są na porządku dziennym. Generalnie żadne zestawienie, choćby te najbardziej nieprawdopodobne, nie zadowoliłoby nawet rozsądnej części kibiców. Przecież „hejt” jest taki typowo polski, taki „nasz”, taki typowo Januszowy.