Marcin Najman z komentarzem do opublikowanego przez siebie filmiku

Marcin Najman z komentarzem do opublikowanego przez siebie filmiku

Na łamach naszego portalu opublikowaliśmy wypowiedź Marcina Najmana dotyczącą afery jaka powstała po zaatakowaniu Tomasza Oświecińskiego przez Artura Szpilkę na gali w Katowicach.

Częstochowianin w swojej wypowiedzi przestrzegał Szpilkę przed medialną burzą związaną z ostatnimi wydarzeniami, które miały miejsce podczas gali KSW 41.

Zaproponował także występ Szpilce, na organizowanej przez siebie gali na stadionie Narodowym w Warszawie.

Tym razem zawodnik z Częstochowy opublikował na swoim facebookowym koncie, sprostowanie oraz dodatkowy komentarz do swojej wcześniejszej wypowiedzi.

Moi Drodzy, rozpętała się prawdziwa burza wokół KSW 41 gdzie Artur Szpilka spoliczkował „Stracha” na oczach telewidzów. Nagrałem filmik ,gdzie opisuje tą sytuację , ale widzę, że jest to interpretowane na różne sposoby , nie zawsze właściwie . Dlatego pozwólcie, że podsumuje to co się wydarzyło i co o tym sądzę.

Oczywistym jest, że źle się stało, iż Szpilka tak łatwo dał się sprowokować. Wyskakując do klatki i atakując „Stracha” sam przestawił się z roli pretendenta do walki o Mistrzostwa Świata w boksie do bycia pretendentem do walki ze „Strachem”.

Mówiąc o tym by nie babrał się w „gównie” ,by najmniej nie chodziło mi o walki MMA tylko o walki z celebrytami. Przecież podczas ostatniego KSW odbyły się znakomite sportowo walki , a KSW jest bez wątpienia znakomicie ułożoną organizacją robiącą gale na najwyższym poziomie.

Artur ma prawo i nikt nie powinien go ganić za to , ze chce walczyć w KSW. Jednak moim zdaniem nie powinien brać walk z celebrytami i może moment na przejście do MMA jest jeszcze nie ten. Uważam, że powinien jeszcze spróbować coś osiągnąć w boksie na najwyższym poziomie.

I w końcu kwestia czy „akcja” ze Szpilką była ustawiona czy tez zaplanowana !?
Uważam , że sytuacja, że Artur wyjdzie do klatki była w scenariuszu . Ale w żadnym razie nie jest winą Martina Lewandowskiego czy Maćka Kawulskiego to , że Szpilka spoliczkował „Stracha” . Każdy sam odpowiada za swoje czyny , a Artur to dorosły facet a nie dziecko.

Dodam rownież dla jasności, że absolutnie nie uważam Pudziana tylko za celebrytę ale pełnowartościowego zawodnika MMA i celebrytę . Tak jak i ja jestem bokserem oraz celebrytą.

Mówiąc o babraniu się w „gównie” chodziło mi o walki z Popkiem, który jest tragicznym wzorem dla młodzieży i „Strachu” który ma dość wątpliwą reputacje.

Same walki celebryckie nie są niczym złym . Tym bardziej jeżeli przynoszą organizatorom i walczącym dobre profity. Czy jednak jest teraz Szpilce taka walka potrzebna? Moim zdaniem nie!

Podsumowując . Nie ma nic złego w tym , że Szpilka chce walczyć w KSW . Byleby nie zgodził się na walki z celebrytami . Moment na przejście do MMA też uważam za nieodpowiedni. On powinien spróbować jeszcze boksu na najwyższym poziomie . A KSW, tak obiektywnie, robi świetną robotę . Tego nie da się podważyć.

Źródło: redakcja

Foto: Fakt.pl