Michał Olaś przed Boxing Night 15 w Starachowicach

Michał Olaś przed Boxing Night 15 w Starachowicach

Sporty walki trenuje od 13 roku życia. Zaczynał od tajskiego boksu, gdzie odnosił liczne sukcesy na arenie krajowej i europejskiej. Zaczął trenować również boks. W roku 2010 po zaledwie 3 walkach w boksie olimpijskim został powołany do kadry narodowej

Na zawodowych ringach Michał Olaś stoczył 7 pojedynków – wszystkie zakończyły się jego zwycięstwem.

Swój ostatni pojedynek stoczył w sierpniu 2018 roku wygrywając przez KO z Rainem Karlson’em.

Zawodnik kategorii junior ciężkiej powraca między liny na gali w Starachowicach.

Future-Champion: Witaj Michał. Co u ciebie słychać i jak idą twoje przygotowania do walki?

Michał Olaś: Witam serdecznie. Przygotowania do walki idą bardzo dobrze, miałem świetny obóz z moim trenerem Andrzejem Liczikiem oraz Łukaszem Wrończykiem. Wprowadziliśmy nowe metody treningowe, które się świetnie sprawdzają. Na razie jeszcze testujemy, ale na dzień dzisiejszy na sparingach prezentuje się świetnie, tak więc wierzymy, że ta dyspozycja utrzyma się do walki.

F-Ch: Twoim przeciwnikiem na gali Boxing Night 15 w Starachowicach będzie Serb – Sinisa Kondic. Zawodnik na papierze nie posiada imponującego rekordu jednak jest na pewno bardziej doświadczony. Co możesz powiedzieć na temat swojego przeciwnika?

M.O: Ciężko powiedzieć czy jest bardziej doświadczony. Na pewno ma więcej pojedynków, ale nie mam informacji czy miał jakąś karierę amatorską. Sumując moje pojedynki zawodowe plus pojedynki w lidze WSB, gdzie boksowałem na zasadach zawodowych, to ilość walk byłaby zbliżona.

F-Ch: Obserwując polską kategorie junior ciężką, w jakim miejscu się dzisiaj widzisz?

M.O: Cały czas pnę się w górę, brak mi tylko regularnych startów i walk na dłuższych dystansach. Cały czas się rozwijam a boks jest takim sportem gdzie można wygrać z każdym.

F-Ch: Jakie masz plany na przyszłość po ewentualnie wygranym pojedynku na gali w Starachowicach?

M.O: Po walce w Starachowicach planuję krótkie wakacje gdzie będę uprawiał sport czysto rekreacyjnie. Mam pewne plany co do mojej dalszej kariery jednak za wcześnie mówić o nich cokolwiek. Zawsze jest alternatywa.

F-Ch: Twoja współpraca z Marcinem Najmanem przy gali Boxing Night 15 ma charakter jednorazowy, czy ewentualnie zostawiasz sobie możliwość występu na kolejnych edycjach?

M.O: Z Marcinem Najmanem jesteśmy umówieni na trzy występy w tym roku. Jeżeli współpraca będzie się układała pomyślnie, a zakładam, że tak będzie, to mam nadzieję na dłuższą współpracę.

F-Ch: Jakie masz największe pięściarskie marzenie?

M.O: Boks jest moją pasją i traktuję go bardzo poważnie. Moim marzeniem jest walka o mistrzostwo świata i wygrana.

F-Ch: Zmieniając temat. Już wkrótce w półfinałowej walce turnieju WBSS w kategorii junior ciężkiej Krzysztof Głowacki zmierzy się Mairisem Briedisem. Jak oceniasz szanse „Główki” w tym pojedynku?

M.O: Moim zdaniem szanse Głowackiego są duże i ma spore szanse na przełamanie Łotysza.

F-Ch: Jakiego Olasia można spodziewać się 28 kwietnia w Starachowicach?

M.O: Na pewno będę bardzo dobrze przygotowany zarówno kondycyjnie jak i szybkościowo. Z trenerem pracowaliśmy dużo nad wydłużeniem i ponawianiem kombinacji, chciałbym wprowadzić te elementy do walki.

F-Ch: Czego można ci życzyć?

M.O: Zdrowia, poczucie szczęścia i spełnienia, wiary w marzenia i wytrwałości w realizowaniu pasji. Natomiast ja każdemu człowiekowi życzę aby odnalazł swoją pasję.

F-Ch: Dziękujemy za rozmowę.

Źródło: redakcja

Foto: ND Promotion