Dobrymi walkami mogą być zarówno te doskonałe technicznie, jak i pełne szaleńczych i nieprzekalkulowanych ataków

Najbardziej spektakularne walki w UFC

Najlepsze z walk można wyselekcjonować biorąc pod uwagę największe nazwiska, kasowość, otoczkę medialną, ulubiony styl, czy zażartość zawodników w klatce.

Dzisiaj chcielibyśmy przedstawić wam te, które według nas są najbardziej spektakularne. Być może przekonają do tego sportu tych którzy wcześniej nie byli pewni tego, czy warto śledzić zmagania fighterów MMA.

Frankie Edgar vs. Gray Maynard 2, UFC 125, 01.01.2011r.
Wprawdzie w pierwszej rundzie Frankie dostaje w skórę, lecz już w drugiej – wykonuje chyba najbardziej spektakularny slam jaki można było oglądać w tej organizacji. Zawodnicy w walce prezentowali wysoki poziom zarówno stójki, jak i zapasów. Nie zabrakło odrobiny akrobatyki. Po comebacku Edgara, walka osądzona została na remis.

W sumie Panowie ścierali się ze sobą trzykrotnie, jednak nie do końca zostało między nimi rozstrzygnięte, który nad którym góruje. Pierwszą próbę sił zwyciężył Maynard, druga zakończyła się remisem, zaś trzecia – tryumfem Edgara.

Dan Henderson vs. Mauricio Rua 1, UFC 139, 19.11.2011r.
Zawodnicy dali niesamowity show. Jeżeli ktoś lubi jednostajne walki, w których jedna ze stron konsekwentnie wypracowuje zwycięstwo, to z pewnością nie odnajdzie się przy seansie tego starcia.

Panowie pokazali ogromne serce do walki, ciągle i zawzięcie dążąc do odwrócenia jej biegu na swoją korzyść. Pełna stójki, parteru, knockdownów, a przy tym – zwrotów akcji. Fighterzy nie do końca przygotowani kondycyjnie, lecz z pewnością ten brak nadrobili gorliwością. Mimo niesamowitego pokazu z obu stron, decyzją sędziów wygrał Henderson.

Robbie Lawler vs. Rory MacDonald 2, UFC 189, 11.07.2015r.
To gratka dla tych, którzy wyniki wysiłków dostrzegają w ilości krwi rozbryźniętej na twarzy zawodników. Robbie rozbił nos oponentowi, co pod koniec walki skutkowało tym, że białe spodenki MacDonalda nie były już białe.

Fighterzy pokazali kawał dobrej stójki. Próbowali rozgrywać się taktycznie, jednak nie zabrakło momentów, gdzie dali się ponieść chwili. Lawler wygrał oba starcia, jednak w każdym z nich Rory’emu wcale wiele nie brakowało. Podczas rewanżu z pewnością nie pomogła kontuzja, która skutkowała zalaniem twarzy krwią.

Jon Jones vs. Alexander Gusstafson, UFC 165, 21.09.2013r.
Chyba nikt nie spodziewał się, że Gusstafson okaże się tak równym przeciwnikiem dla nietykalnego Jona Jonesa. Jones uchodził za faworyta, a już na pewno wskazywało się go jako przeważającego w zapasach. Tymczasem Gusstafson nie przejmując się tym jak powinno to wyglądać według opinii publicznej, już w pierwszej rundzie obalił przeciwnika, równocześnie bardzo długo nie pozwalając mu na rewanż na tej płaszczyźnie.

Doskonały pokaz umiejętności i techniki. Świetnie było zobaczyć, że zawodnik wrzucany do niższej kategorii i przedstawiany jako łatwy przeciwnik, zostawia swoje serce w klatce. I to naprawdę działa.

UFC rozważało możliwość rewanżu w najbliższym czasie, jednak obecna sytuacja Jonesa nie pozwala na podjęcie decyzji w tej sprawie. Na ostateczną informację trzeba jeszcze poczekać, chociaż niestety tej walki możemy się nie doczekać.

Diego Sanchez vs. Gilbert Melendez, UFC 166, 19.10.2013r.
To doskonały przykład brawlu, w miarę kontrolowanego przez byłego mistrza Strikeforce – Melendeza. Mimo delikatnej przewagi w całej walce, faworyt pozwolił przeciwnikowi na dość pokazowy knockdown w trzeciej rundzie.

Z pewnością byłemu mistrzowi pomógł rozcięty już na początku walki łuk brwiowy przeciwnika. Ta wyrównana walka została rozstrzygnięta przez sędziów na korzyść Melendeza.

Dobrymi walkami mogą być zarówno te doskonałe technicznie, jak i pełne szaleńczych i nieprzekalkulowanych ataków. Nie ma reguły, która o tym decyduje. Najważniejsze jest to, by zawodnicy dawali z siebie wszystko i walczyli tak, jak naprawdę walczyć chcą. Każdy sposób jest idealny, o ile pozwala na wykorzystanie swojego potencjału… niekoniecznie musi utrzymywać konwencjonalną formę.

Źródło: Bilska&Bilski

Foto: Business Insider