Pier... nie odchudzam się - czyli snickers vs pierś indycza

Pier… nie odchudzam się – czyli snickers vs pierś indycza

Zdziwienie, szok i nie dowierzanie tak w skrócie można opisać sytuację ostatniej nocy

Ale czy na pewno szok? Jednym słowem ciężko odpowiedzieć na to rzekomo proste pytanie.

Szczerze, wielokrotnie czytając komentarze na temat Anthonego Joshuy wczytywaliśmy się w opinię kibiców, dziennikarzy i znanych ekspertów na temat jego talentu.

Mnie osobiście jakoś popularny „Antek” nie przekonywał i wielokrotnie twierdziłem, że z całej trójki tj. Wilder, Fury, Joshua to właśnie Anthony jest najsłabszy.

Owszem, w tej akurat walce z Andy Ruizem za wyraźnego faworyta widziałem aktualnego mistrza. Nie bez przyczyny. Wygląd i atletyzm Joshuy na tle Ruiza sprawiał, że dla większości kibiców faworyt mógł być tylko jeden.

Powiem więcej, myślałem, że będzie to jego jedna z najłatwiejszych obron pasa. Tak bardzo się myliłem, chyba wielu kibiców musi to sobie przyznać.

Przejdźmy do rzeczy. Oglądając ten pojedynek w powtórce (nie pofatygowałem się nawet na tą walkę wstać i oglądać, bo oczywiście byłem pewny zwycięstwa „Antka”), zastanawiam się czy Ruiz jest tak dobry czy Joshua tak słaby. Albo inaczej, taktyka Joshuy była tak źle dobrana, że zemściła się na nim w najgorszy możliwy sposób?

Pytanie bardziej do kibiców bo ja osobiście nie znam odpowiedzi.

Taka sama sytuacja rozbudza nadzieję, że taki sam schemat lub sytuacja mogłaby się powtórzyć w walce Wildera z Kownackim. Obaj zawodnicy są z lekką nadwagą o budowie dalekiej od idealnej a ich przeciwnicy to atleci z krwi i kości…taka walka snickersa z piersią z indyka.

Taki pojedynek jak ten, którego byliśmy świadkami oddaje piękno tego sportu. Boks jest naprawdę nieprzewidywalny i zawsze jeden cios lub gorszy dzień zawodnika może wpłynąć na ostateczny wynik konfrontacji.

Kolejna ważną sprawą jest to, że nie wygląd ani muskuły walczą, (to w obronie tych, którzy swoją sylwetką nie prezentują budowy herosa) ale ważne są również inne składowe, które mają ostateczny wpływ na walkę.

Źródło: blogboks
Foto: standard.co.uk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *