Rózga dla Balskiego, prezent dla Parzęczewskiego

Rózga dla Balskiego, prezent dla Parzęczewskiego

Podczas sobotniej gali organizowanej przez MB Promotions anonsowanej jako „Wojna Domowa” swoje pojedynki stoczyli dwaj ciekawie zapowiadający się zawodnicy

Pierwszym godnym uwagi pojedynkiem na gali w Radomiu była walka Adama Balskiego z Serhijem Radczenką.

Nasz rodak szczęśliwie wypunktował Serhija Radczenkę. Szczęśliwie to chyba najlepsze słowo jakie przychodzi do głowy patrząc na słabą postawę Balskiego.

Niestety Polak zaprezentował się zdecydowanie poniżej oczekiwań. Będąc sam na skraju nokautu, unosi ręce i prowokuje rywala do dalszych ataków. Wiele o tej walce nie ma co pisać, bo każdy kto oglądał, to wie o co chodzi.

Dla Adama Balskiego pomimo wygranej, pojedynek okazał się skuteczną weryfikacją jego umiejętności, które notabene są jeszcze mizerne.

Podsumowując: przed Balskim jeszcze sporo pracy. Jeżeli myśli o pojedynkach o najwyższe trofea to niestety będzie musiał jeszcze dużo zmienić w swoim stylu boksowania. W innym wypadku, jeżeli nie przedefiniuje swojego stylu, to w końcu szczęście go opuści a walka skończy się ciężkim nokautem.

Drugim pojedynkiem gali w Radomiu była walka Roberta Parzęczewskiego z Dariuszem Sękiem.
Popularny „Arab„, który nie u wszystkich kibiców boksu był faworytem, szybko rozprawił się z Dariuszem Sękiem.

Parzęczewski swój test zdał wzorowo. Nikt chyba nie spodziewał się takiego scenariusza.

Częstochowianin aż trzy razy posłał bardziej doświadczonego przeciwnika na deski. Tym właśnie sposobem wygrał pojedynek przed czasem. Dla Roberta za tą walkę należą się spore słowa uznania.

Dotychczas przez wielu kibiców Robert uznawany był za przereklamowanego pięściarza, jednak po tej walce udowodnił, że będzie trzeba się z nim liczyć. Gratulujemy.

Źródło redakcja
Foto: redakcja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *