Tomasz Adamek: legenda, czy odgrzany obiad?

Tomasz Adamek: legenda, czy odgrzewany obiad?

Tomasz Adamek pokonał jednogłośnie na punkty Freda Kassiego na gali w Częstochowie.

Po walce w internecie można znaleźć wiele opinii nie tylko na temat samego pojedynku ale również komentarze dotyczące jego ewentualnej przyszłości.

Po przeczytaniu dziesiątek, jak nie setek, komentarzy, można odnieść wrażenie, że kibice boksu zawodowego dzielą się na dwa obozy:

OPTYMIŚCI

Kibice na siłę zaklinający rzeczywistość co do osoby Adamka.

Twierdzą, że nasz zawodnik odbudował się na dobre a ringowa wojna w Częstochowie jest tylko tego potwierdzeniem. Zmiana sztabu szkoleniowego i dwie wygrane z rzędu spowodowały, że o to odbudowany lub nawet narodzony niczym Feniks z popiołów Góral, stanie na czele w wyścigu o tron wagi ciężkiej.

Taki tok myślenia dodatkowo podsycają niektóre portale o tematyce boksu jak również promotorzy (akurat w przypadku tych drugich jest to zrozumiałe).

REALIŚCI

Kibice, którzy pamiętają jeszcze dawny okres świetności Adamka i jego firmową szybkość. Fani boksu, którzy z pełną świadomością pomimo zapewnień Adamka, że jest jeszcze w dobrej dyspozycji widzą, że wiele z tego już nie pozostało, natomiast zapewnienia trenera jak i samego Adamka traktują jak pobożne życzenia.

Podsumowując to zjawisko oraz argumentację zarówno jednych jak i drugich można śmiało stwierdzić, że prawda leży gdzieś po środku.

Przede wszystkim pewne jest to, że Adamek pomimo swojego wieku nadal jest w świetnej formie. Widać gołym okiem, że nie brakuje mu charakteru oraz, że posiada ringowy instynkt.
Z drugiej strony niemal pewne jest, że marzenia o podboju wagi ciężkiej to wciąż tylko marzenia.

Tomasz Adamek nigdy wcześniej oraz nigdy później nie stanowił materiału na mistrza świata królewskiej dywizji.

Głównym argumentem, który odbierał mu takie szanse, były jego warunki fizyczne. W dobie dwumetrowych ciężkich, wypada co najmniej blado.

Niestety zła sytuacja w polskiej wadze ciężkiej skłania promotorów do ściągania Adamka ze sportowej emerytury by pozwolić kibicom powrócić do sentymentalnych wspomnień.

Źródło: Redakcja
Foto: Polska Press