Tomasz Adamek " speed is everything "

Tomasz Adamek ” speed is everything ” czy aby na pewno?

Tomasz Adamek przegrał przez nokaut z Jarrellem Millerem już w drugiej rundzie

Miller potrzebował niewiele ponad cztery minuty, aby wybić z głowy Adamkowi marzenia o kolejnych dużych szansach w wadze ciężkiej.

Wszystkie atuty przemawiały za Amerykaninem.

Jednak nie wszyscy podzielali ten pogląd. Wielu kibiców dopatrywało się szansy na wygraną Adamka w tym pojedynku.
Niestety wiara w naszego rodaka nie była niczym poparta. Miller przeważał nad Polakiem pod każdym względem. Nawet firmowa szybkość Adamka gdzieś już dawno temu się ulotniła. Atut w postaci szybkości, który pomagał wygrywać Tomkowi wcześniejsze pojedynki, w tym przypadku nie odegrał żadnej roli.

Nie wiem skąd brał się optymizm przed walką przeciwko Millerowi. Przecież same gabaryty Amerykanina nie dawały szans Adamkowi.

Jak stwierdził Przemysław Saleta „rozmiar czasem ma znaczenie…” okazało się jak najbardziej prawdziwe.

Jednym zdaniem można byłoby to przyrównać do próby staranowania „maluchem” ciężarówkę Kamaz.

Nie chcemy nikomu kończyć kariery, jednak uważamy, że Tomasz Adamek powinien pozostawić posłuch swojej legendzie a wagę ciężką zostawić młodym wilkom.

Źródło: redakcja, Łączy nas boks
Foto: Polska Press