Tyson Fury gościem Narodowej Gali Boksu?

Tyson Fury – szaleniec, czy geniusz?

Kilka miesięcy temu obóz Kliczki dostał list, z którego wynika, że Fury ma problemy psychiczne, zostanie odesłany na leczenie i nie będzie dostępny przez dłuższy okres czasu – napisał Dan Rafael, ekspert ESPN.

Ta informacja wstrząsnęła opinią publiczną i stało się jasne, że do rewanżowego pojedynku z Władimirem Kliczką szybko nie dojdzie.

Tyson Fury to jedna z najbarwniejszych postaci ostatnich lat w boksie zawodowym. Jak zwykle bywa w takim przypadku – Tysona albo się kocha, albo nienawidzi. Czego by nie mówić, każdy musi przyznać, że oprócz dziwnego stylu i zachowania przed walkami, jest on bardzo utalentowanym zawodnikiem.

Cała ta historia wywołała burze w mediach i na internetowych forach. Od słów wsparcia dla mistrza, po fale krytyki a nawet wyzwiska.

W związku z tym, na łamach portalu Future-Champion, chcielibyśmy przekazać kilka słów prawdy o tym, co prawdopodobnie spotkało Tysona. Prawdopodobnie, ponieważ opieramy się jedynie na medialnych doniesieniach, a prawdę zna tylko Fury i jego obóz.

Tyson Fury - szaleniec, czy geniusz?
Foto: Boxing News
Freakshow to oznaka szaleństwa?

Olbrzym z Wilmslow słynny był zawsze z kontrowersyjnych zachowań przed pojedynkami. W świecie boksu to oczywiście nie nowość. Wbieganie na konferencje w stroju Batmana, specyficzne wpisy na portalach społecznościowych i filmiki wrzucane do sieci to tylko niektóre z licznych akcji ukazujących prawdziwą twarz Furego w mediach.

Kiedy wypłynęła wiadomość o jego chorobie, a właściwie o zaburzeniu psychicznym, z jakim zmaga się champion, wszyscy zaczeli łączyć dotychczasowe zachowania z jego chorobą.

Przecież każdy z nas łapie czasem deprechę

Czasem każdy z nas ma słabszy okres w życiu. Wszyscy spotkaliśmy się z uczuciem, kiedy natłok codzienności wokół nas sprawił, że życie stało się nie do zniesienia. Wtedy mówimy, że łapiemy „depreche”.

Kiedy bywamy rozstrojeni, zdenerowani, mamy kłopoty ze snem twierdzimy, że jesteśmy znerwicowani.

Nadużywanie tych pojęć przy zwykłych, okresowaych stanach emocjonalnych jest zafałszowaniem prawdziwego problemu, jakim są zaburzenia psychiczne, w tym właśnie depresja czy nerwica.

Każdy dzień to prawdziwa walka

Depresja to stopniowa utrata radości życia i odczuwania przyjemności, umiejętności cieszenia się rzeczami i wydarzeniami, które do tej pory były odczuwane jako radosne, aż do całkowitego ich zaniku. Obniżenie nastroju i przeżywania, połączone ze zobojętnieniem. Czasami zmienny, drażliwy nastrój, trudność w kontrolowaniu nastroju oraz smutek mające głęboki i przenikliwy charakter, płacz, który coraz trudniej kontrolować, a czasami niemożność panowania nad własnymi emocjami to tylko niektóre z symptomów „prawdziwej” depresji.

Tyson Fury - szaleniec, czy geniusz?
Foto: SE.pl

 

Takie odczuwanie rzeczywistości może powodować ograniczenie aktywności życiowej, stopniową utratę dotychczasowych zainteresowań, trudności w podejmowaniu różnych czynności i działań, aż do skrajnego zaniechania tych czynności – na przykład niemożność wstania z łóżka, wykonania najprostszych czynności higienicznych, jak ubranie się, umycie itd.

Ale czy rzeczywiście tak wygląda stan boksera? Trudno powiedzieć. Wiemy tylko to, co sam chce pokazać. Gdyby jednak wyciągać daleko idące wnioski co do stanu Furego, to można się pokusić o wniosek, że pięściarz cierpi na jedną z odmian tego zaburzenia.

Możliwe, że jest to choroba afektywna dwubiegunowa, określana także jako zaburzenia afektywne dwubiegunowe, nazywana chorobą/psychozą maniakalno-depresyjną.

Objawia się ona dwoma naprzemiennymi stanami:

Epizod depresyjny przejawia się stopniowo obniżającym się nastrojem, czyli smutkiem, utratą radości i cieszenia się tym, co do tej pory sprawiało radość, utratą zainteresowań.

Tyson Fury - szaleniec, czy geniusz?
Foto: Manchester Evening News

 

Stany maniakalne charakteryzuje się znacznie podwyższonym nastrojem – czyli nadmiernym poczuciem radości i szczęścia (euforii), zazwyczaj niedostosowanym do sytuacji, ale też wesołkowatością i nadpobudliwością.

Stan pacjenta maniakalnego może jednak szybko przejść z poczucia nadmiernego szczęścia do drażliwości, a nawet agresji czy wrogości. Niekiedy w manii pojawia się tzw. nastrój ekspansywny, z tendencją do dominacji, forsowania własnych planów i pomysłów oraz narzucania innym własnej woli. Pacjent może nadużywać alkoholu i/lub substancji psychoaktywnych, nawet jeśli przed chorobą tego nie robił.

Tyson Fury - szaleniec, czy geniusz?
Źródło: BBC
Fury to „cianias” i jest słaby psychicznie

Częstym i błędnym zjawiskiem jest ocena człowieka cierpiącego na tego typu zaburzenia. Myślimy wtedy o takiej osobie, że jest po prostu słaba psychicznie. To błąd. Zaburzenia takie nie mają nic wspólnego z rzeczywistym charakterem. Ta choroba może dotknąć właściwie każdego z nas. Nawet ludzi twardych psychicznie.

Dla niej nie liczy się twój status społeczny, nie rozróżnia bogatych od biednych,  a silnych od słabych. Po prostu dopada człowieka. Nie będziemy mówić o przyczynach tych zaburzeń bo nie jesteśmy portalem medycznym. Chcemy po prostu zwrócić uwagę na tego typu zjawiska, których ofiarą może stać się każdy z nas.

Tyson, bądź sobą

Ocena Tysona Furego nie powinna być ukazywana przez pryzmat jego zaburzenia. Jest wielkim bokserem, który zdetronizował ówczesnego króla wagi ciężkiej, Władimira Kliczko. Nie można krytykować go ze względu na jego chorobę. Powinniśmy raczej wstrzymać się z falą krytyki i oceną jego zachowania, a w zamian przekuć naszą niechęć na słowa otuchy i wsparcie.
Tymczasem odnosimy wrażenie, że świat boksu za cel postawił sobie wyszydzanie i umniejszanie umiejętnościom Tysona.

Poniżej wklejamy filmik z walką, dla wszystkich tych, którzy zdążyli zapomnieć jak wspaniałymi emocjami obdarzył nas ten pięściarz.

Źródło: psychiatria.mp.pl, własne.

Foto: PinkNews