Wawrzyk faktycznie niewinny?

Wawrzyk faktycznie niewinny?

Jak poinformował trener Fiodor Łapin, stężenie substancji zabronionej w organizmie Andrzeja Wawrzyka, które dało wynik pozytywny, było minimalne

Przysłano nam już informację o stężeniu zakazanej substancji w próbce. To bardzo, ale to bardzo niewielka ilość. Oznacza to, że możemy rozpocząć proces weryfikacji suplementów.

Również Andrzej Wawrzyk w swoim oświadczeniu do mediów, zaprzeczył jakoby brał stanozolol świadomie:

Chciałbym wyraźnie zaznaczyć, że nigdy świadomie nie stosowałem żadnej substancji zabronionej, co więcej będąc uczestnikiem programu „WBC Clean Boxing Program”, którego założeniem są niezapowiedziane kontrole antydopingowe, miałem pełną świadomość bycia poddawanym kontrolom antydopingowym w trakcie przygotowań do walki.

Wszystko wskazuje na to, że substancja zabroniona, która znalazła się u Wawrzyka mogła mieć swoje źródło w suplementach stosowanych tuż przed okresem przygotowawczym do walki z Wilderem.

Źródło: bokser.org
Foto: Weszlo.com